Slalom w Szczyrku — relacja bramka po bramce
Domowe zawody, pełna trasa i kibice przy siatce. Jak poszło? Zdradzam szczegóły.
Pierwsze przejście spokojne, na czucie. Drugie — pełna zabawa i najbardziej agresywna linia, na jaką mnie stać. Wyszło? Zobaczcie sami, a o wnioskach napiszę w kolejnym wpisie z treningów.

